Pustaki.. czyli projekt denko!

22:27


Projekt denko. U mnie wpisy z tej serii pojawiają się bardzo rzadko. Powód? Zużywanie produktów idzie opornie, aczkolwiek coraz lepiej! Jestem zadowolona z tego, że dzięki całej tej akcji denkowania produktów nie marnuję niczego i wszystko staram się wykorzystać do cna. Każde puste opakowanie cieszy. Nie kupuję już miliona szamponów, balsamów itd - zużywam to, co w swoich zbiorach posiadam, a gdy się już coś skończy - wtedy biegnę do sklepu na.. Kosmetyczne Uzupełnienie Braków. 






♥ Garnier Fructis, Goodbye Damage - maska głęboko odżywiająca, z którą bardzo się polubiłyśmy. Świetnie pielęgnuje, odżywia moje włosy, które po jej zastosowaniu staja się miękkie, lśniące. Do częstego stosowania się nie sprawdza - lubi włosy przeciążać, natomiast nałożona np. raz w tygodniu radzi sobie znakominie. I ten jej zapach.. Z pewnością powrócę do niej kiedyś, gdy przetestuję inne maski do włosów.


♥ Szampon Dove - z początku nie byłam zadowolona z szamponów tej firmy i zarzucałam im to, że z moimi włosami robi siano, a powód tkwił w odżywce. Świetnie się pieni, wystarczy niewielka ilość, by umyć włosy. Co najważniejsze : po zastosowaniu  tego szamponu czuję, że te włosy są dogłębnie oczyszczone. Lubię do niego wracać.

♥ Rexona -  dla mnie jeden z najlepszych dezodorantów jakie są dostępne na rynku. U mnie sprawdza się rewelacyjnie.


♥ Schauma, Odbudowa i pielęgnacja - pielęgnujący spray bez spłukiwania z masłem shea i ekstraktem z kokosów. Produkt stanowi bardzo istotny element pielęgnacji moich włosów. Przepięknie pachnie, ułatwia ich rozczesywanie.


♥ Marion 7 efektów - podobnie jak omówiona wcześniej odżywka z Schaumy ten (co prawda od około pół roku) stale u mnie gości. Wraz ze swoim bratem (serum z olejkiem arganowym) - stanowią duet idealny. Firma stała się moim odkryciem jeżeli chodzi o pielęgnacje tej partii. Pięknie nabłyszcza włosy, są niesamowicie miękkie, lejące się.



♥ Delia serum do twarzy z olejkiem arganowym - ciekawy produkt do pielęgnacji twarzy, z pewnością kiedyś po niego sięgnę. Stał się moim ulubieńcem stycznia - KLIK!

♥ Ekspresowa odżywka Gliss Kur - od czasu do czasu lubię tego rodzaju specyfiki stosować na włosy, aczkolwiek produkt ten w ogóle się u mnie nie sprawdził i będę go omijała szerokim łukiem. 


♥ BingoSpa Karaibski żel do kąpieli i do mycia włosów - Tak jak firmę BingoSpa mocno cenię za produkty do pielęgnacji twarzy (peelingi, kremy) tak produkty do pielęgnacji ciała i włosów dla mnie to jedna wielka pomyłka. Żel to potwierdził. Sztuczny, chemiczny zapach, w ogóle się nie pieni, nie myje. Zużywanie tego produktu było dla mnie katorgą.. Na włosy oczywiście bałabym się zastosować - po tym co zrobił mi szampon borowinowy - nie, dziękuję.

♥ Żel pod prysznic Playboy, Play it sexy - tutaj zupełnie inna bajka. Przyzwoity produkt, tylko mało wydajny. Przepięknie pachnie, zapach długo utrzymuje się na ciele, oczyszcza, mocno pieni się. Uwielbiam produkty tej marki (zapachy, mgiełki) więc na pewno i wypróbuje inne warianty zapachowy.


♥ Krem do twarzy z ekstraktem z ogórka Editt Cosmetics - stały produkt w aspekcie demakijażu. Pielęgnuje, usuwa makijaż, nie podrażnia, łagodzi zmiany skórne.

♥ 
Ziaja, ogórkowy tonik - produkt znany niemal każdemu - świetnie odświeża, oczyszcza, tonizuje cerę. Uwielbiam i zawsze u mnie musi być.

♥ Chusteczki Alterra - kolejny produkt, który mogłabym umieścić w mojej złotej dziesiątce - muszę mieć go zawsze pod ręką. Używam do odświeżenia cery, do demakijażu.



♥ Bourjois, żel do mycia twarzy - spisał się u mnie, lecz do niego nie wrócę. Doskonale oczyszcza cerę, pozostawia ją miękką, odświeżoną. Jest bardzo wydajny - wystarczy niewielka ilość, by umyć twarz, niemniej jednak łudząco przypomina mi żel z Biedronki BeBeauty, a kosztuje on około 13 zł, więc po co przepłacać jak mamy pod nosem niemalże ten sam produkt za 4.99,- ? :)

♥ Babydream, krem do pielęgnacji twarzy i ciała - według mnie dosyć ciekawy, delikatny, uniwersalny i tani produkt. Po zastosowaniu na twarz czuję, że buzia jest po nim dogłębnie nawilżona, aczkolwiek stosując go zbyt często - zapychał mi pory. Do ciała spisał się równie dobrze - wchłania się dosyć szybko, przepięknie pachnie, pozostawia skórę miękką i miłą w dotyku.


 Wszelkiego rodzaju maseczki, peelingi z Ziaji, Perfecty - tutaj chyba rozpisywać się nie muszę. Uwielbiam. Podczas zakupów któraś zawsze wróci ze mną do domu.



♥ BeBeauty, Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu. - Jedni ten produkt kochają, inni nienawidzą. Mnie z początku nie zachwycił i po pierwszej buteleczce byłam sceptycznie nastawiona, ale skusiłam się na drugą, później trzecią i spisał się przyzwoicie. Lubię go, fajnie radzi sobie ze zmywaniem makijażu, lecz lubi podrażniać oko. Być może kiedyś do niego wrócę, aczkolwiek póki co znalazłam swój ideał - Nowy micelarny płyn z Garniera.




♥ Ziaja, oliwkowy krem pod oczy - nawilżał, ale i podrażniał. 

♥ Lirene City Matt - podkład, do którego powróciłam po kilku latach przerwy i tak, jak uwielbiałam go x lat temu, tak samo teraz skradł moje serce. Świetnie matuje, wygładza cerę. Buzia wygląda po nim zdrowo. W swej gamie kolorystycznej same piękne, naturalne odcienie. I ten jego specyficzny - dla mnie - piękny zapach..

♥ Essence Multi Action - rewelacyjny tusz do rzęs. Jest to moje x opakowanie i zawsze musi być w mojej kosmetyczce. Piękny, naturalny efekt. Uwielbiam! Kosztuje niewiele, około 10-12 zł a jest r-e-w-e-l-a-c-y-j-n-y!




♥ Podstawa mojej pielęgnacji, czyli Ochronny krem Bambino - tego pana przedstawiać nie muszę. Doskonale łagodzi podrażnienia, natłuszcza cerę, chroni. Uwielbiam.

♥ BingoSpa, krem do pielęgnacji twarzy - o produktach do pielęgnacji twarzy tej firmy mogę pisać w samych superlatywach i tak też jest w tym przypadku, miałam już niemalże identyczny krem, o takich samych właściwościach (podejrzewam, że tylko nazwa inna - ah ten marketing..) - pisałam o nim tutaj: KLIK!


♥ Isana, zmywacz do paznokci - jeden z najlepiej spisujących się u mnie zmywaczy dostępnych w drogeriach.

To by było na tyle. Dajcie znać, czy miałyście któryś z tych produktów, i jak się u Was sprawdził. :) !

You Might Also Like

5 komentarze

  1. Dużo! Miałam tą odżywkę Marion i byłam zadowolona, micel z biedry mnie nie zachwycił, ale cena zawsze kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niewiele z tych kosmetyków miałam okazję używać ale odżywka Marion ostatnio mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio szukałąm twój blog , oj dłuugi czas i dopiero dziś całkiem przypadkiem tu trafiłam :) Oczywiście będe częściej zaglądac :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, miło.:)
      Częściej można mnie "spotkać" na tym drugim: www.nkfn.pinger.pl :)

      Usuń
  4. Sporo z tych rzeczy miałam w swojej łazience/kosmetyczce :) Krem Bambino zmywacz do paznokci i maseczki Perfecta to moje ulubione ;)
    Pozdrawiam/ MojeMalinoweLove

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie, jeżeli pozostawisz ślad w postaci komentarza, obserwacji.

Wszelkie chamskie, obraźliwe komentarze będą kasowane.
PAMIĘTAJ: W INTERNECIE NIE JESTEŚ ANONIMOWY.