My Secret, Loose powder.

23:24



Witajcie kochani!

Dzisiejszy post - jak zresztą widać po tytule - będzie o sypkim pudrze firmy MySecret. Jeżeli lubicie produkty do makijażu, pudry, to zachęcam do dalszej lektury.






Swoją przygodę z sypkimi pudrami zaczęłam jakieś kilka lat temu, kiedy to zakupiłam puder nieznanej mi firmy, na allegro. Tak przypadł mi do gustu, że w mgnieniu oka zastałam puste opakowanie.  W poszukiwaniu pudru doskonałego, czyt. pudru, który będzie podobny do poprzednika przebrnęłam przez dwa pudry: od Bourjois oraz Essence. Z tym z Essence (Fix&Matte) romans trwał niezwykle krótko, bo aż całe dwa użycia. Niestety musieliśmy się rozstać, ponieważ tak bielił moją twarz, że wyglądałam niczym córka młynarza. Potem długo, długo nic.. aż w końcu, będąc w Naturze wpadł mi w ręce Sypki puder MySecret. Dodatkowa promocja -40% spowodowała, że bez wahania go wzięłam.


Sypki, lekki puder do zmatowienia cery i wykończenia makijażu.
Kryje niedoskonałości cery oraz idealnie łączy się z podkładem jednocześnie go utrwalając. 

Pojemność - 12g.
Dostępność - Drogeria Natura
Koszt - około 13 zł.


Mimo, że sceptycznie podchodziłam do tegoż `wynalazku`, to postanowiłam dać mu szansę, i co się okazało? Spisał się! Wręcz bym rzekła, że spisał się rewelacyjnie. Bardzo się z nim polubiłam przede wszystkim za to, że jest niesamowicie lekki. Puder ma formę drobno zmielonego pyłku, w związku z czym trzeba uważać przy jego nakładaniu. To, o czym pisze producent się sprawdza. Sypki puder MySecret doskonale radzi sobie z matowieniem cery, przy czym mat nie znika po pięciu minutach, tylko spokojnie utrzymuje się do kilku godzin. Uwielbiam, kiedy otulam nim swoją twarz. Jest bardzo delikatny, lekki. W dodatku przepięknie pachnie. 


Sypkie pudry mają to do siebie, że lubią pylić. Ja nie nakładam go pędzlem, lecz gąbeczką, delikatnie przyciskając go do skóry. Drobno zmielone cudo idealnie współgra z niemalże każdym podkładem. Rozświetlającym, kryjącym, matującym, czy też kremami tonującymi. Oczywiście nie zakryje on nam niedoskonałości, co jest napisane na opakowaniu, aczkolwiek z matowieniem radzi sobie doskonale. W końcu takie ma zadanie: matowić i utrwalać makijaż.

Z tym utrwalaniem makijażu jest tak, że faktycznie to robi. Często rozświetlajace podkłady, a zwłaszcza kremu tonujące lubią z twarzy "spływać". Puder ten utrzymuje cały makijaż w ryzach, bez efektu maski. W ogóle nie widać go na twarzy. U mnie daje naturalne, matowe wykończenie.



Często pudry mające w nazwie odcień transparentny, w żaden sposób obok odcienia transparentnego stać nie mogą. A tu za różowy, a to za biały i w dodatku bieli twarz, a to przyciemnia/rozjaśnia kolor wyjściowy podkładu. Z tym produktem tak nie jest i często po niego sięgam w momencie, kiedy chcę, by kolor podkładu na twarzy pozostał w takim samym odcieniu, w jakim go nałożyłam. W tym aspekcie również spisuje się na medal! :)




Używałyście? Koniecznie dajcie znać co o nim sądzicie. :)

You Might Also Like

7 komentarze

  1. W calym swoim życiu mialam tylko jeden puder sypki i z tego co pamiętam był świetny :D

    Tylko nie pamiętam co to była za firma :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to ten, co ja zakupiłam niegdyś. :D Może był taki w niebieskim opakowaniu z puszkiem? :D

      Usuń
  2. Fajna i niedroga propozycja :) dobrze wiedzieć ;)
    Www.llealicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka gabeczke do niego używasz?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy, dobrze się spisuje i nie jest drogi

    OdpowiedzUsuń
  5. W naturze jest promocja -40% ?
    a na co dokładnie i do kiedy ?

    OdpowiedzUsuń
  6. kurcze, jeszcze nie miałam pudru sypkiego, ale jestem bardzo ciekawa :3

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie, jeżeli pozostawisz ślad w postaci komentarza, obserwacji.

Wszelkie chamskie, obraźliwe komentarze będą kasowane.
PAMIĘTAJ: W INTERNECIE NIE JESTEŚ ANONIMOWY.