Kallos, Czekoladowa maska do włosów.

22:18



Witajcie kochani! 

Dzisiaj będzie co nieco o czekoladowej masce do włosów, brzmi słodko, prawda? ;) Jeżeli jesteście ciekawi  mojej opinii, działania produkt - zapraszam do dalszej lektury.

Myślę, że znaczna część z Was w mniejszym, bądź większym stopniu zapoznała się z produktami Kallos. Marka słynie przede wszystkim z profesjonalnych (mimo śmiesznej ceny, o czym się przekonacie czytając dalej wpis) kosmetyków fryzjerskich, produktów do ciała, czy też kosmetyków do makijażu. 

Dzisiaj na tapecie bedzie: Czekoladowa, regenerująca maska do włosów.



Czekoladowa maska Kallos do suchych, łamiących się włosów. Specjalna formuła zawierająca ekstrakt kakao, keratynę, proteinę mleczną i pantenol dogłębnie regeneruje włosy, pielęgnuje i chroni łamiące się włókna włosów. Dzięki zawartości aktywnych składników włosy stają się wspaniale lśniące, jedwabiste i łatwe w obsłudze. 


Czekoladowa maska do włosów przeznaczona jest do włosów zniszczonych, suchych, łamiących się, dlatego też na nią się skusiłam. Z maskami Kallos miałam do czynienia już stosunkowo wcześniej, ponieważ w posiadaniu miałam już osławioną maskę keratynową czy też z proteinami mlecznymi, której zapach mnie mdlił, że po jednym razie musiałam ją niestety komuś oddać.

OpakowanieSama maska zamknięta jest w wielkim, litrowym (!!) plastikowym słoju z zakrętką. Jej design jest niezwykle prosty, aczkolwiek nie to jest tutaj najważniejsze. Naklejki pod wpływem wody nie odrkecają się, zakrętka posiada ząbki, które umożliwiają otworzenie maski bez najmniejszego problemu.

KonsystencjaJest niesamowicie wydajna nie tylko poprzez swoją budyniowatą, gęstą konsystencję, która nie spływa z rąk, ani też nie przelewa się między palcami. Niewielka ilość wystarczy, by nałożyć maskę na całe włosy. 




Działanie: Maska działa, co jest chyba najważniejszą kwestią. Włosy po jej zastosowaniu są niesamowicie miękkie, lejące się, gładkie. Czesto po zastosowaniu szamponu bez SLS, moje włosy są niesamowicie napuszone, zwłaszcza końcówki - maska radzi sobie z tym doskonale, ponieważ wszystko ujarzmia. Końcówki są wygładzone, wyglądają na zdrowsze. Włosy są nawilżane i da się to odczuć. Od razu przy spłukiwaniu można poczuć niesamowitą lekkość włosów oraz ich sprężystość.

W znacznym stopniu ułatwia rozczesywanie włosów.

Zapach: Maska o zapachu czekolady, brzmi słodko, prawda? Maska pachnie niesamowicie. Aż by się chciało spróbować. :D Nie jest to zapach słodkiej, wypchanej karmelem czekolady. Nie, nie. Jest on delikatny, przypomina mi zapach czekolady deserowej. W opakowaniu może sie wydawać intensywny, aczkolwiek na włosach to się nieweluje, niemniej jednak jest wyczuwalny, co działa na mnie pobudzająco. Uwielbiam!


Dostepność - z tym jest większy problem, ponieważ maski tej firmy nie są dostępne w każdej drogerii. Spotkać można je w Hebe, czy też zamówić przez internet, ponieważ wiele sklepów ma w ofercie produkty Kallos.

Pojemność - 1000 ml, bądź też wersje mniejsze, czyli 275 ml

Cena - niezwykle śmieszna, za litrową maskę płacimy 10.99. Ja swoją zakupiłam w HEBE za 7.99 zł.




Koniecznie dajcie znać, czy miałyście już ten produkt oraz jak się u Was sprawdził. :)

________________________________________
Przypominam o trwającym do 19.10.14r. rozdaniu, w którym do wygrania 100$ na zakupy w sklepie Sheinside! 
Zgłaszać się można na facebooku - TUTAJ!
lub poprzez bloga - TUTAJ! 




You Might Also Like

13 komentarze

  1. Za litrową maseczkę tylko 11 zł? No to rzeczywiście mało, ja kiedyś w Avon'ie za zwykłą dałam 10 zł, było tam chyba 200 ml.
    Uwielbiam czekoladowe kosmetyki, mam już komplet, który dostałam od chłopaka pod choinkę, ale brakuje mi jeszcze tej maseczki, muszę ją mieć, pomogła mi ta notka! :)

    Zapraszam w wolnej chwili.
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpis okazał się przydatny. Cena niezwykle śmieszna za 1000 ml maseczki, w dodatku nie byle jakiej. :)

      Usuń
  2. Miałam z tej firmy już kilka produktów- odżywki i szampony (zakupione w Hebe). Ale tej jeszcze nie :) Chyba czas się wybrać, bo już daaawno nie zawitałam do tej drogerii :)
    obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi wrecz bosko :) koniecznie musze mupic bo hebe mam bliziutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto. Zwłaszcza, że kosztuje tak niewiele. :)

      Usuń
  4. kupiłam podobną i jestem mega zaszokowana jej szybkim działaniem xd

    XCCDV.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używałam odżywki Al Latte od nich i była bardzo fajna i rzeczywiście za taką pojemność cena jest śmieszna. Bardzo fajnie działała, chociaż czasami gdy nałożyłam jej za dużo to włosy były obciążone. Ta czekoladowa wersja bardzo kusi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie spotkałam się z tym produktem, ale chyba warto wypróbować.

    ZAPRASZAM, NOWY POST DIY!
    http://fashion-is-on.blogspot.com/2014/10/diy-swiecznik.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam maskę z Kallosa, ale właśnie tę z proteinami mlecznymi, na początku zapach mi też przeszkadzał, ale szybko się przyzwyczaiłam :) ta którą opisujesz jest kolejna na liście do sprawdzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie umiałam wytrzymać. Dla mnie zapach zbyt sztuczny, `budyniowaty`, ale cieszę się, że u Ciebie się sprawdza. :)

      Usuń
  8. Śliczne zdjęcia <3
    .
    .
    A u mnie giveaway z firmy choise.com
    Co powiesz na obs za obs ?
    Czekam na odp. u mnie ;
    Możesz kliknąć w banery wszystkich sklepów ? I linki w tym poście ?
    I u mnie na blogu rozdjaemy próbki za darmo!!!!
    Chcesz zrobić post promujący u mnie a ja u ciebie pisz do mnie w komentarzu :)
    ♥ ♥ ♥♥ ♥ ♥ <a http://sawanowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne zdjęcia super wpis
    ! Zapraszam: http://blogmanekineko.blogspot.com/
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo

    _manekineko_
    blogmanekineko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam maskę kreatynową z proteinami mleka i bardzo dobrze się u mnie sprawuje. Dobijam dna i chyba skuszę się na czekoladową lub bananową :)

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie, jeżeli pozostawisz ślad w postaci komentarza, obserwacji.

Wszelkie chamskie, obraźliwe komentarze będą kasowane.
PAMIĘTAJ: W INTERNECIE NIE JESTEŚ ANONIMOWY.