Znasz moje imię...

20:32


(spis ubrań na końcu wpisu)

Ostatnio bardzo często spotykam się z pytaniem jak poradzić sobie z krytyką, hejtem, pomówieniami. Niestety żyjemy w czasach, kiedy pogoń za dobrem materialnym, dobrą figurą, markowymi ubraniami stanowi niezwykle ważny komponent życia wielu ludzi. O szczerość, uprzejmość, dobre słowo jest niestety coraz trudniej. 


Okej, taką już mamy naturę, że łatwiej przychodzi nam skrytykować kogoś niż pochwalić, obiektywnie ocenić, powiedzieć coś dobrego. Przez ponad cztery lata studiowania na takim, a nie innym kierunku poznałam siebie, nauczyłam się ze sobą żyć. Odkryłam swoje zasoby (i nadal to robię!) i je wzmacniam. Pamiętam, jak kilka lat temu przy podstawowym ćwiczeniu polegającym na wypisaniu dobrych i słabych stron znacznie łatwiej mi przychodziło wypisanie tego, czego w sobie nie lubię, co jest moją piętą achillesa. Dzisiaj jest inaczej. Być może dojrzałam, a być może sekret tkwi w czymś innym. Chciałam się poznać, zaprzyjaźniłam się ze sobą, tak po prostu. Dzisiaj wzmacniam swoje mocne strony, to, w czym czuję się dobrze, co mi wychodzi. Po co skupiać się na tym, co nas może demotywować, co może destrukcyjnie wpływać na nasze działanie? Podobnie jest z krytykowaniem. Oczywiście nie mam na myśli kontruktywnej krytyki, gdyż chłonę ją jak gąbka wodę i jest niezwykle ważna, by móc się zreflektować, popracować nad czymś. Dla Ciebie mogę mieć krzywe nogi, brzydkie zęby, paskudną cerę. I co z tego? To ja z tym muszę żyć. Nie ma ideałów, więc..

Przez kilka lat prowadzenia bloga na pingerze, od 1,5 roku działalności na blogspocie, a teraz na własnej domenie doświadczyłam wiele hejtu w moim kierunku. Nie złamało mnie to, olewałam sprawę. Kopanie się z koniem nam nic nie da. ;) Blogerzy, osoby udzielające się gdzieś na internetach znacznie łatwiej i częściej są "ofiarami" hejtu. Wiele osób odwiedza nasze strony, więc całkiem zrozumiałe jest to, że nie każdemu wszystko musi się podobać - nudne by to było, ale czy to jest powód, by od razu na kimś psy wieszać? Oczywiście. Znasz moje imię, być może więcej danych, ale nie znasz mnie na tyle, by cokolwiek o mnie napisać. Znasz moje imię, ale nie znasz mojej historii. Nie należy brać wszystkiego do siebie. Ludzie będą pisali różne rzeczy, kiedy nie dostaną odpowiedzi - prędzej, czy później pójdą gdzieś indziej. Ja jestem silna, aczkolwiek wiem (i znam!) takie osoby, które jeszcze tego nie przepracowały. Anonimy nie zdają sobie sprawy z tego, jak wielką krzywdę komuś mogą wyrządzić pomówieniami, kłamstwem. Hejter ma chwilową pożywkę, wyrzuci z siebie frustrację, ale w drugą stronę może to wejść znacznie głębiej.

Dystans, dystans do siebie jest niezwykle ważny, czego przykładem może być dzisiejszy wpis z bluzą w pandy, o którą notabene dostawałam wiele pytań, bo przecież Nie wypada w tym wieku nosić takich rzecz. Poważnie? Wyluzuj.. Ja uwielbiam się śmiać z siebie, nawet w towarzystwie innych. Wiem, że nie jest to łatwe i wszystko wymaga przepracowania, aczkolwiek jeżeli nie zechcesz Ty zmienić tego, świat z pewnością nie pójdzie Ci na rękę i nie da taryfy ulgowej. 

 









     Torebka - TUTAJ! || Buty - DeeZee 
 Bluza, spodnie - Szachownica || Kurtka - F&F

You Might Also Like

24 komentarze

  1. Jedyne co mi się rzuca w oczy to to, że jak patrzę na Twoje zdjęcia to robi mi się zimno :D mróz hula, a Ty na sweterku. Trzeba się na prawdę poświęcić :D tzn wiesz, ja jestem byle gówno co w maju marznie :P Ja na przykład uwielbiam (od niedawna) koszulki z nadrukiem postaci z Disney'a na przykład. Mam Smerfy i kota Simona z YT i są to t-shiry, z którymi praktycznie się nie rozstaję. Wczoraj kupiłam sobie zakładkę z... jak jej tam... stela? Taka księżniczka o blond włosach :D sławna wśród dzieciaków :D Masz rację, najwazniejsze mieć dystans do siebie i nie przejmować się tym co mówią inni, jeśli ma to w nas ugodzić, bo jesli jest to jakaś uwaga napisana w sposób kulturalny i sugerująca nam pewne zmiany to ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez obaw! Mimo stosunkowo niskiej temperatury było mi ciepło. Bluza jest niesamowicie ciepła, ocieplana. :D Chyba nie za bardzo jestem w temacie "dzieciowym", bo nic mi to nie mówi co wymieniłaś, ale cieszę się, że są takie osoby! Ja uwielbiam wszelkiego rodzaju ciekawe nadruki, napisy, często dziecinne. Uważam, że może to wyglądać bardzo smacznie np. do jeansów i szpilek, od razu tworzy się luźny, aczkolwiek elegancki set. ;)

      Usuń
    2. Już wyjaśniam :) Mam identyczną koszulkę (tak, wiem to pewnie t-shitr, ale ja piszę koszulka :D ) http://s3.cropp.com/media/catalog/product/cache/700/a4e40ebdc3e371adff845072e1c73f37/L/C/LC118-09M-001.jpg
      z tym kotem mam właśnie... 3 koszulki... do tego koszulki ze Smerfetką mam :D
      A wczorajsza zakładka do książki jest z tą królewną czy kimkolwiek ona jest:
      https://aliceisonline.files.wordpress.com/2013/12/elsa-snow-queen-in-frozen.jpg?w=470&h=293
      lubie je nosić do jeansów do tego snickersy i w miasto :D Masz szczęście, mi jest ciepło w temperaturach pokojowych (o ile temp. pokojową mozna uznać 28+) :D

      Usuń
  2. Fajna stylizacja, chyba na przyszłą zimę kupie sobie takie buciki. :)

    http://fromcarolinee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podchodziłam do nich ponad rok i w końcu się zdecydowałam. Choć nie pasują do wszystkiego, to je uwielbiam. :D

      Usuń
  3. Dokładnie tak! Uwielbiam Twoje przemyślenia, bardzo mi ich brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo wartościowy i dający do myślenia wpis :-) No i oczywiście okraszony pięknymi zdjęciami a bluza bardzo mi się podoba i nie zawahałabym się w nią ubrać :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz mysle ze jesli spotykamy takich oto ludzi to bardziej trzeba im wspolczuc bo tak potrzebuja milosci i zauwazenia drugiej istoty.
    Jestes piekna kobieta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie takim ludziom trzeba pomóc.. (ja to bym każdemu pomagała, takie zboczenie zawodowe). :D

      Usuń
    2. hehehe ja chyba tez :) Uwielbam pomagac i tak sie ciesze potem ze nastepna istotka jest wolna od umyslu :)
      jestes przesympatyczna :) i taka kochana :) wysylam milosc w serce Aloha!

      Usuń
  6. Jesteś bardzo mądrą i piękną dziewczyną :) Ja mam gdzieś co myślą inni i noszę ubrania jakie mi się podobają mimo tego, że mam kilkuletnie dziecko. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku, ale nie dajmy się zwariować ;)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Bluza dla mnie wspaniała i ja uwielbiam nosić koszule w ważki, koty... i mam 34 lata. Dobrze, że bardziej widzę te prawdziwe problemy niż to czy ktoś ubrał nie taką bluzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne spodnie

    http://eskucinska.tumblr.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Paulinka ja Cie uwielbiam <3 Lubię Twoje stylizacje, Twoją urodę, ale przede wszystkim Twoje rozważania i słowa,które kierujesz do Czytelników. Jesteś super osobą i życzę Ci powodzenia na nowej domenie bloga oraz duuużo życzliwości i wyrozumiałości ze strony obserwatorów. Jeśli przeczytasz kiedyś hejt to nie bierz tego do siebie zbyt poważnie tylko prowadź bloga dla osób,któe doceniają Twoją pracę i zaangażowanie. Życzę Tobie wielu sukcesów zarówno w blogowaniu jak i w życiu prywatnym :)
    Wierna czytelniczka i obserwatorka,
    Kinga :)

    OdpowiedzUsuń
  10. terima kasih telah berbagi, itu sangat bermanfaat

    OdpowiedzUsuń
  11. zakochałam się w kolorze kurtki, jest piękna! a bluza jest przesłodka :)

    selfisshgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. W zupełności zgadzam się z tym co napisałaś. Szczególnie w tych czasach musimy być silni bo życie daje nam nieźle popalić. Ale przecież nie możemy się poddać i dać satysfakcji hejterom. Bo jak nie Ty.. to kto przeżyje Twoje życie? Obserwuję i pozdrawiam :* Dodałaś mi motywacji na 100%. Dziękuję.♥

    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to, że znalazłaś coś w moim świecie dla siebie. :)

      Usuń
  13. Piękna stylizacja! Strasznie podoba mi się ta bluza, taka słodka, lubię taki styl :)

    Pozdrawiam,
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli ktoś Ci powiedział, że w takim wieku nie powinnaś nosić takiej bluzki, to na prawdę ma mega nudne życie. Nie rozumiem po co to mu było? Przecież każdy ma prawo do ubierania się w to co mu się podoba...
    Ogólnie nie rozumiem niektórych ludzi. Często bywa tak, że hejter nie widzi własnych wad, albo próbuje się dowartościować. Niestety takie osoby spotyka się teraz coraz częściej, ale jak to się mówi: "kozak w necie, pizda w świecie". Trochę wulgarny cytat, jednak sprawdza się u co drugiego hejtera, przykre...
    Mądry post :)

    W wolnej chwili zapraszam do siebie:
    http://jvlson.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie, jeżeli pozostawisz ślad w postaci komentarza, obserwacji.

Wszelkie chamskie, obraźliwe komentarze będą kasowane.
PAMIĘTAJ: W INTERNECIE NIE JESTEŚ ANONIMOWY.